Refleksja na dziś

Wtorek 2 lipca 2013

Czytania » Odwoływalne Boże wyroki

Dlaczego Lot, uciekając z Sodomy nie chciał pójść w góry? Nie miał sił, by wrócić do życia koczownika? Zastanawiające te jego słowa:

„Nie, panie mój. Jeśli jesteś życzliwy dla twego sługi, uczyń większą łaskę niż ta, którą mi wyświadczyłeś, ratując mi życie: bo ja nie mogę szukać schronienia w górach, aby tam nie dosięgło mnie nieszczęście i abym nie zginął. Oto jest tu w pobliżu miasto, do którego mógłbym uciec. A choć jest ono małe, w nim znajdę schronienie. Czyż nie jest ono małe? Ja zaś będę mógł ocalić życie”.

A Anioł Boży wysłuchał tej prośby. Mimo wcześniejszych jasnych wskazówek. Widać i w tym wypadku Bóg uległ prośbie.

Czasem wydaje mi się, że nie mam zupełnie wpływu na swój los. Że co Bóg postanowił, to się stanie. I choćbym nie wiadomo jak wierzgał, nic nie pomoże. Dziś czytam, że można Boga ubłagać. Nawet gdy motywy prośby nie są jakoś bardzo szlachetne. Bóg widzi strach, niepewność, łzy…

Oddycham głębiej. Z ulgą. Skoro Bóg nie traktuje człowieka jak pionka, ale potrafi wejść z nim w dialog. Może i ja, w razie wielkiej potrzeby, coś u Niego wyproszę, choćby Jego plany były inne…

Modlitwa

Boże… Nie mam do Ciebie dziś żadnej wielkiej prośby. Ponad to, o co proszę każdego dnia. Ale dziękuje Ci, że kiedy będę miał taka prośbę, będę się mógł do Ciebie z nią zwrócić.  To dobrze wiedzieć, że ma się takiego Ubezpieczyciela. Że nie zawsze wysłuchasz? Wiem. Ale wierzę, że kiedy nie wysłuchasz, pomożesz mi swoją dobrocią tę odmowę przyjąć…

« » Marzec 2019
N P W Ś C P S
24 25 26 27 28 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
Pobieranie... Pobieranie...