Refleksja na dziś

Środa 7 sierpnia 2013

Czytania » Owoce szemrania

Owocem szemrania jest niewiara.

Niewiara w to, że Pan Bóg nie stawia przed człowiekiem cięższych zadań niż te, z którymi może on sobie poradzić.

Niewiara w to, że modlitwa i uporczywe wołanie do Boga o miłosierdzie zostaną wysłuchane.

Niewiara człowieka, któremu Bóg „uczynił wielkie rzeczy”, bardzo Go rani. Człowiek zaciąga przed Bogiem winę, którą musi odpokutować.

Dzisiaj zrobię więc rachunek sumienia:

  • czy powielam grzechy moich przodków
  • czy pojęłam cuda, jakie Bóg dokonał, wyprowadzając mnie z mojego Egiptu
  • czy pamiętam o Jego czynach
  • czy czekam na Jego pouczenie, radę
  • czy wystawiam Pana mego na próbę

i będę prosić o przebaczenie.

A On, hojny w dawaniu wszelkich łask tym, którzy szczerze żałują, uzdrowi moje serce.

 

Czytania mszalne rozważa Elżbieta Krzewińska


 

Środa 18. tygodnia zwykłego

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

1 tjz6 08.08.2013 10:51
Pisze Pani, że "nie ma osoby, która nie byłaby rozczarowana Bogiem".Ja przeżyłam 51 lat i nigdy nie zdarzyło się w moim życiu, bym była rozczarowana Bogiem. Owszem, były i są nadal sytuacje, kiedy zapominałam o Bogu, kiedy szłam własną drogą, nie z powodu rozczarowania Bogiem, ale dlatego, że sama miałam lepszy pomysł na życie.Jeśli byłam rozczarowana, to samą sobą i oczywiście bliźnimi.
2 tjz6 08.08.2013 10:25
Taką mam refleksje do pierwszego czytania, że i dziś wyprowadza nas Pan Bóg na różne pustynie.Po co? Byśmy mogli przyjrzeć się swojej wierze, jaka jest naprawdę. Pustynia jest bardzo ekstremalnym miejscem do życia.Na pustyni w zasadzie nie ma nic do przeżycia.Na pustyni widać jak bardzo jesteśmy zależni od Stwórcy.Na pustyni pomrzemy, jeśli Stwórca nie da nam tego, co niezbędne do życia.
0 michal 07.08.2013 21:29
Zobacz jak cię Bóg kocha:
http://www.youtube.com/watch?v=u6nX3fpUcV0

...i pomódl się:
"Abba, dla JEGO bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata"
2 feri 07.08.2013 10:57
widzę wiele cudów, które się wydarzyły , wiele spełnionych próśb, ale......ciągle jednak jest niewiara, albo może inaczej-strach przed różnej maści karami. Za to , że ciągle gdzieś się potykam, że przy jakiejś tam okazji wyłazi ze mnie zło...można by by tu gadać i gadać.
A najgorsze szemranie=niewiara=upadek=żale pojawiają się,
gdy obie moje córki Bóg gorzko doświadcza chorobą.....za co , po co....dlaczego....to nie do przetłumaczenie żadnej matce , żadnemu ojcu. Czuje się jak nic nie warty ludzki śmieć. Jak marionetka . BO BÓG UDERZA WE MNIE POPRZEZ MOJE DZIECI.

wszystkie komentarze >

« » Listopad 2018
N P W Ś C P S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
Pobieranie...