Refleksja na dziś

Niedziela 13 listopada 2016

Czytania » Hm...

Czekamy z niecierpliwością. Czekamy z niecierpliwością aż Boże obietnice się spełnią, aż nasz Król zatryumfuje. „Rzeki niech klaszczą w dłonie, góry niech razem wołają z radości”, cieszmy się wszyscy – bo oto Bóg przychodzi, by osądzić ziemię!

Czy my, chrześcijanie, jesteśmy ludźmi szalonymi? Wszak myślimy o końcu świata w perspektywie radości i spełnienia nadziei, a nie w perspektywie zagrożenia. Lub – oceniając samych siebie realistycznie – tak właśnie mamy myśleć. Czy to się nam udaje? Od czego zleży?

Czy wierząc w potęgę Sędziego, nie powinniśmy czuć się jak na cenzurowanym? Ciągle sprawdzani, nie jesteśmy bezpieczni nawet we własnym domu, każdy dzień wystawia na próbę naszą wytrwałość, a z powodu tego Imienia nienawiść wszystkich nie jest niczym zaskakującym… A jednak nie wzywa się nas do ostrożności, ale do nadziei. Do tego, byśmy pracując w pokoju, własny chleb jedli. Byśmy nie dali się przestraszyć. Ufali.

Katarzyna Solecka

« » Lipiec 2019
N P W Ś C P S
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
Pobieranie... Pobieranie...