Czasem odnosimy wrażenie, że wierność Bogu nas chroni – że trwanie w łasce nie da nam się uwikłać w zło, modlitwa pozwoli wyjść z próby zwycięsko. I być może mamy rację. Jednak nasze życie najczęściej proste nie jest, sami nie wszystko umiemy jasno zobaczyć, rozeznać… W dzisiejszych czytaniach znajdujemy opis zaleceń danych uczniom, kiedy Jezus „wysłał ich po dwóch przed sobą”. Uderza mnie zawsze ta liczba mnoga – „po dwóch” – bo chociaż sami możemy okazać się za słabi, mamy obok siebie innych. Towarzyszymy sobie nawzajem w drodze – jesteśmy sobie nawzajem bardziej potrzebni niż trzos, torba, sandały. Nasze ręce mogą więcej zdziałać, nasz głos o Królestwie brzmi potężniej.
I – kiedy jesteśmy razem – niestraszne nam nawet wilki.
Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Wszystkie komentarze »
Uwaga! Dyskusja została zamknięta.