Jezus miał świadomość, że nie da się ludzkimi słowami przedstawić rzeczywistość nieba. Można jedynie przez analogię, w przypowieściach trochę ją przybliżyć. I od człowieka zależy, ile z tej rzeczywistości pojmie.
Im bardziej otworzy się na działanie Ducha, tym więcej zrozumie. Im więcej będzie pojmował, tym bardziej jego umiłowanie tych spraw będzie wzrastało.
Żeby jednak otworzyć się na działanie Ducha, zrobić Mu miejsce w sercu i umyśle, potrzeba jednego: ogołocenia z rzeczy ziemskich. Im mniej przywiązania do tego, co cielesne i ziemskie, tym większa wolność w zwracaniu się ku Duchowi.
Nie jest to łatwe, o czym świadczy pytanie Nikodema.
Jest jednak możliwe, bo Bóg w swoim wielkim miłosierdziu względem człowieka, otworzył mu drogę do życia wiecznego, życia z Bogiem na wieki dzięki wierze w Jego Syna, Jezusa Chrystusa.
„Córko Moja, twoje serce jest Mi niebem” (Dzienniczek św. Faustyny, nr 238).
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Wszystkie komentarze »
Uwaga! Dyskusja została zamknięta.