Czy umiemy wrócić do tych, którzy byli świadkami naszej słabości, widzieli nasze klęski, błagania, lęk? Czy ci, którzy widzieli naszą niewiarę, zobaczą także naszą wiarę?
Wódz syryjski Naaman, po uzdrowieniu, „wrócił do męża Bożego z całym orszakiem”, by zaświadczyć: „na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem”. Samarytanin, jeden z dziesięciu uzdrowionych trędowatych „wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem”. Ich postawa wydaje się nam oczywista, wdzięczność też. Chcemy wierzyć, że sami postąpilibyśmy tak samo, że uzdrowieni, umielibyśmy dziękować. Jednak obaj, Syryjczyk i Samarytanin, oprócz wdzięczności doświadczyli czegoś jeszcze – że źródłem światła, zdrowia, życia jest Bóg.
Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Wszystkie komentarze »
Uwaga! Dyskusja została zamknięta.