Mądry człowiek? Wół i osioł mądrzejsze

Zdecydowanie wół i osioł nie były przy Bożym Narodzeniu na pierwszym planie. Ale były.

Z cyklu „Postaci Bożego Narodzenia”

„Położyła Go w żłobie, bo nie było dla nich miejsca w gospodzie” – napisał ewangelista Łukasz o narodzinach Jezusa. W żłobie, czyli Jezus urodził się w jakimś pomieszczeniu dla zwierząt. Nie w stajni dla koni, bo tych zwierząt używało raczej tylko wojsko. Nie chlewie, bo Żydzi świń nie hodowali. Wielbłądy to też raczej nie ten krąg kulturowy. Pozostają owce, kozy, krowy i osły. Tradycyjnie jednak lokujemy w stajence tylko przedstawicieli dwóch ostatnich gatunków: wołu i osła Dlaczego?

To pewnie skojarzenie – słuszne – z początkiem Księgi Izajasza, gdzie Bóg skarżąc się na lekceważenie przez Izraela mówi między innymi:

„Wykarmiłem i wychowałem synów,
lecz oni wystąpili przeciw Mnie.
Wół rozpoznaje swego pana
i osioł żłób swego właściciela,
Izrael na niczym się nie zna,
lud mój niczego nie rozumie”.

W Betlejem było podobnie. Izrael nie rozpoznał swojego Pana. Nie było dla Jego rodziców miejsca w gospodzie. Nie było go dla Niego. Dlatego Jego Matka położyła Go w żłobie.

A więc wół i osioł. I żłóbek – piękny znak uniżenia Jezusa. Tego, co Jan w prologu swojej Ewangelii wyraził słowami „przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli”. Ludzie okazali się głupsi niż zwierzęta. One wiedzą, kto jest ich właścicielem, kto daje im jeść, kto daje im pić, kto dba, by w zagrodzie miały ciepło i czysto. I wiedzą że mają ze swoim właścicielem i dla niego pracować. Człowiek zaś żyje złudzeniami. Wydaje mu się, że jest nie wiadomo kim. Że Boga nie potrzebuje...

Dziś też. Życie bez oddawania czci Bogu? Wszystko toczy się swoim torem. Jest szkoła, jest praca, są święta. Są wygodne domy, są telewizory, są samochody. Jest co jeść, można spokojnie wypić, a ciuchów w sklepach - całe zatrzęsienie. Można spotkać się z rodziną i ze znajomymi. Parę i paręset kilometrów to w dobie szybkich kolei i samochodów nie problem. Można i na parę dni wyskoczyć na inny kontynent, czemu nie? No i są smartfony, dające  (złudną) możliwość szybkiego kontaktu nawet z ludźmi z drugiego końca świata... I jest wiele innych, zasłaniających widok na niebo chwastów. Bóg? Do czego niby potrzebny?

Tak odnosi się do Boga dzisiejszy świat. Przynajmniej ta bogatsza jego część. Wół i osioł naprawdę mądrzejsze. Można się od nich uczyć. Że codzienność codziennością, ale nie można zapominać, dzięki komu taka pogodna i beztroska. Bo to szybko może się zmienić.

 

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

« » Maj 2022
N P W Ś C P S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11

Reklama

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama