Komentarze biblijne i liturgiczne, propozycje śpiewów, homilie, Biblijne konteksty i inne.
więcej »Gdy znajduję się w sytuacji, której nie rozumiem, która burzy schematy mojego dotychczasowego myślenia i działania, w moim sercu i umyśle pojawia się pewne napięcie, które trudno udźwignąć. Kusi mnie wtedy, by pójść na „łatwiznę” i mówić lub działać pod wpływem emocji: złości, strachu, braku poczucia bezpieczeństwa, poczucia zagrożenia. Tak też postępowali faryzeusze, gdy – ich zdaniem – Jezus postępował wbrew ich poglądom czy rozumieniu Pisma.
Łatwiej byłoby wierzyć w Boga, który wymagałby ode mnie składania określonych ofiar czy wywiązania się z danych przepisów. Wówczas mogłabym stanąć na płaszczyźnie: „coś za coś”. Bóg nie jest jednak prawem, literą, ale Osobą. On kocha i chce być kochany. I to, co czyni, wypływa z miłości, w którą i ja mam coraz głębiej wchodzić, poznawać Ją i Jej się uczyć.
A gdy w przebłysku światła czasem zobaczę, jak wielkie rzeczy Bóg mi uczynił, wówczas w moim sercu i umyśle zaczyna dźwięczeć ton zachwytu psalmisty: „Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył? Ty rozerwałeś moje kajdany.” Bo od wolności zaczyna się droga do miłowania.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Przeczytaj komentarze | 1 | Wszystkie komentarze »
Ostatnie komentarze:
Ale Pan Bóg jest niepojęty w swojej Miłości do mnie i w Miłosierdziu, którego mi ciągle udziela... Ja Go zawodzę, a On mi pomaga i mnie wspiera swoim Słowem... To niepojęte!
Kocha mnie miłością bezwarunkową... To nie jest wyuczona wiedza... ja to czuję i doświadczam na swojej własnej skórze!
Panie, nieskończenie dobry, nie wypuszczaj mnie ze swoich rąk i proszę powściągnij mój język, uspokój moją niecierpliwość, żebym była wolna i przynosiła plony... Dziekuję
wszystkie komentarze >
Uwaga! Dyskusja została zamknięta.