Rozglądali się wokół, szukając kogoś, kto byłby żywą ilustracją kolejnego błogosławieństwa? Jeśli już, to zapewne najłatwiej było dostrzec pierwszych, ubogich. Czy zawsze ubogich w duchu?
Wyobraźnia podpowiada inny scenariusz. Zapatrzeni i zasłuchani, podobni byli do uczniów na Górze Tabor. „Widzieli tylko Jezusa”. Ubogiego, cichego, czyniącego pokój…
Spójrzcie… Rozglądając się wokół zawsze znajdziesz nie dorastających do ideału, sprzeniewierzających się chrześcijańskiemu powołaniu, depczących perły… Patrząc na Jezusa odkryjesz, że to, co zostało ukrojone na miarę Boga, nie przerasta człowieka. Jest szansą. Ocaleniem.
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Dodaj swój komentarz »