W starym kalendarzu dzisiejsza niedziela należała do tak zwanego przedpościa. Czyli miała charakter pokutny, a liturgię sprawowano w kolorze fioletowym, bez Chwała na wysokości Bogu. Być może śladem tej tradycji jest czytanie, wyjęte z proroka Izajasza. Z którym mamy problem.
Jezusowa zachęta do postu, jaką usłyszymy już za kilkanaście dni, przestrzega przed uczynkami na pokaz. „Wejdź do swej izdebki i nie ludziom pokaż (…) ale Ojcu twemu”. Tymczasem dziś słyszymy: „aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca…”
Jak zwykle chodzi o intencję. Jej probierzem jest odpowiedź na pytanie: kogo chwalą, jedząc „chleb dzielony z głodnym”.