Rzucił nas wilkom na pożarcie? Rodzi się takie podejrzenie w sercu gdy czytamy pierwsze rozdziały Dziejów Apostolskich, wspominamy męczenników, wreszcie widzimy orszak ubranych w białe szaty, wybielone we Krwi Baranka. Ale to złudzenie.
Owca między wilkami to ktoś, kto przemawia językiem rozumianym przez wszystkich. Od czasu wieży Babel jest to język miłości. Także wówczas, gdy wszyscy wokół mówią językiem konfrontacji, nienawiści, pozbawiania innych godności. „Po tym poznają, że jesteście Moimi uczniami” (J 13,35).
Nie wiem, co jest większą sztuką: przetłumaczyć – jak Cyryl i Metody – Biblię na język współczesnych, czy usiąść przy stole z wilkiem i z miłością spojrzeć mu w oczy. Wierząc, że Ten, który nas posyła, ochroni nas „tak jak pasterz owce”.