Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Mt 19
Często zachowujemy się, jak Piotr w dzisiejszej Ewangelii, w sposób interesowny. Oczekujemy nagrody za poświęcenie pójścia za Jezusem. Gdzieś w głębi oczekujemy od Boga zapłaty za podejmowane przez nas praktyki religijne, za wierność przykazaniom. To nie miłość, a wyrachowanie i interesowność.
Skoro nasza więź z Bogiem nie wypływa z miłości, to nie ma się, co dziwić, że i w codziennych obowiązkach, w pracy zbyt mało dajemy miejsca Jemu. Rzadko uświadamiamy sobie Jego obecność, nie rozmawiamy o Nim z naszymi bliskimi, współpracownikami, znajomymi. To jakiś paradoks naszej religijności. Na tyle Bóg będzie obecny w naszych codziennych sprawach, na ile Mu na to pozwolimy. Dopóki nie dołożymy starań, by pogłębiać z Nim więź, by poznawać Go głębiej, dopóty i nasze intencje mogą wciąż okazać się nieszczere.
BKTabernacleVEVO
The Brooklyn Tabernacle Choir - Psalm 34 (Live)
Ja pokażę. Ale co? Wielkie dzieła to raczej nie wynik ludzkiego wysiłku, ale Bożej laski.
Bóg okazuje cierpliwość, nie jest pamiętliwy ani mściwy i nie męczy się przebaczeniem.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
Dodaj swój komentarz »